Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
ponadprzeciętne zużycie oleju silnik.
#11
U mnie nic nie bierze, ale przebieg tylko 120k. 0w40 mobil
Odpowiedz
#12
Mi brał 500ml na 6000km zmieniłem na 5w50 mobil 1 zero poboru .
Odpowiedz
#13
(02-17-2017, 19:03 )dariusz2880 napisał(a): Mi brał 500ml na 6000km zmieniłem na 5w50 mobil 1 zero poboru .

A to się cieszę Oczko
Odpowiedz
#14
Dzieki Włodku tobie Oczko
Odpowiedz
#15
Hej . Witam ponownie.troche mnie nie bylo na forum.Ogólnie zbytnio nie przejmuje sie tym problemem , mam zawsze oliwę w zapasie .
jutro wstawiam na nowe usczelniacze zaworów do ASO hOnda przy okazji wymiany rozrządu to dam znac czy jest poprawa za kilka tyg.
Wielkie dzieki za rychłe podpowiedzi i zycze szerokosci.
HL kb1 + ACURA kb2
Odpowiedz
#16
(01-28-2017, 1:46 )Reddwarf napisał(a): A ja mam przebieg ca 250kkm i robiłem uszczelniacze zaworowe, prowadnice, pierścienie i przy okazji panewki. Brał do 1l/1000km.
Witam! Mam wrażenie że KB1 jest tyle na naszych drogach że to forum jest prawie martwe ale zapytam, może ktoś odpowie. Nakręcony doświadczeniami ze świątecznych podróży ponawiam temat brania oleju (bo już raz, bez odpowiedzi, o tym pisałem w innym temacie). 

Odnosząc się do powyższego cytatu:

Po zakupie KB1, jakieś 4 lata temu, zalałem oryginalny olej Hondy 5W-30. Po początkowym zachwycie zauważyłem ze auto bierze olej w okolicy +/- 0.4l na 1000 km. Nie była to nowość bo poprzednia Honda (Accord VI 2.0 147 KM) też piła olej. Ok 0.3l na 1000 KM i tak było przez 11 lat eksploatacji. Jednak nie dawało mi to spokoju: "Taka fura, Legend, i olej chla!". Zdecydowałem na zmianę oleju na gęstszego średnika Shell 5W-40, poprzedzoną płukanką Tec - 2000. W sumie po przejechaniu blisko 9000 km od wymiany niewiele się zmieniło. Początkowo wydawało się że jest coś lepiej ale ostatecznie wynik poboru jest podobny. Może odrobinę mniejsze jest zużycie ale ogólnie rzecz biorąc jest podobnie.

W najbliższym czasie chce zrobić wreszcie pomiar ciśnienia na cylindrach i zobaczymy co wyjdzie ale jako że nie jestem szpecem to już teraz zapobiegawczo chcę zapytać o możliwe koszty naprawy gdyby pomiar ciśnienia wykazał jakieś defekty pierścieni tłokowych. W związku z tym czy jest na forum ktoś kto robił remont silnika - najlepiej gdzieś w ostatnim czasie aby mieć pogląd na obecne ceny aczkolwiek dla celów statystycznych cenne są również informację z remontów wykonanych wcześniej. 
Co trzeba wliczyć w taki remont? Jakie części trzeba przygotować/zapewnić? Zapewne, tak jak napisał Reddwarf, trzeba liczyć cenę części zamiennych takich jak uszczelniacze zaworowe, pierścienie. W tamtym roku koszt pierścieni w ASO  (pytałem) to ok 3,5 tyś.  Zdezorientowany  , uszczelniacze coś koło 1200 pln. Pytanie co jeszcze: uszczelki pod głowicę razy dwa (?), czy panewki trzeba wymieniać (?)? Dodatkowy koszt to planowania głowic, honowanie cylindrów. Co jeszcze trzeba wliczyć w koszty poza robocizną? Czy ktoś byłby wstanie polecić jakieś alternatywne źródło tańszych sprawdzonych części spoza ASO bo o zamienniki u nas trudno (gdzieś widziałem dużo tańsze pierścienie do Hondy Odyssey która korzysta chyba też z silnika J35A8)?
I czy trzeba wymienić rozrząd przy takim remoncie silnika jeżeli rozrząd był robiony ok 35 000 km temu?

I jeszcze jedno koło ratunkowe. Czy ktoś z tutejszego forum ratował się takim czymś jak Ceramizer CS (firmy ceramizer)

https://ceramizer.pl/sklep/silnik-cs-cer...iesla-lpg/

i czy może się wypowiedzieć cos na ten temat? Wiem że ratowanie silnika takimi specyfikami to, hmm ..... średni pomysł ale z drugiej strony silnik nie chleje mi jednego czy dwóch litrów oleju na 1000 km jak to czasem bywa i niektórzy uważają że jak wszystko chodzi ok to szkoda ruszać silnika żeby sobie problemu nie narobić. Ogólnie opinie o tym specyfiku są pozytywne, ale jak wszędzie są też i negatywne.

Nadmienię jeszcze (nie wiem czy to ma związek z defektem silnika czy zwykłą fizyką zmiany stanu skupienia cieczy) że w chłodne i wilgotne dni stojąc w korkach widzę w lusterku, za Legendem, spore ilości pary z wydechu. Niby nie jest to kolor spalin jak w przypadku walniętej uszczelki głowicy, niemniej jednak jak porównam ilość tej pary z innymi wozidłami stojącymi obok w korku to nie wiem czy tyle pary to wynik dużej pojemności czy coś jest nie tak. 

Czy jest obecnie na forum ktoś kto mógłby wypowiedzieć się w temacie:
- kosztów remontu?
- listy potrzebnych części?
- stosowania ceramizera?

Będę wdzięczny za info.
Odpowiedz
#17
Na wiekszosc pytan nie odpowiem bo nawet KB1 nie mialem, ale odnosnie pary i spalin w zimne i wilgotne dni, to nie wydaje sie to nienormalne. Szczegolnie jesli posiadasz LPG to wtedy jest to calkowicie naturalne.
Odpowiedz
#18
(12-28-2024, 2:18 )Makukrak napisał(a): Na wiekszosc pytan nie odpowiem bo nawet KB1 nie mialem, ale odnosnie pary i spalin w zimne i wilgotne dni, to nie wydaje sie to nienormalne. Szczegolnie jesli posiadasz LPG to wtedy jest to calkowicie naturalne.

Oczywiście wiadoma sprawa że przy niskich temperaturach zjawisko pary wodnej z wydechu jest naturalne. W przypadku mojego Legenda bardziej chodzi o to czy tej pary nie jest za dużo. Nie jest to dym typowo biały jak w przypadku padniętej uszczelki na głowicy, gdy płyn chłodniczy dostaje się do cylindra i nie jest to też jakiś błękitny/niebieski dym jak w przypadku silników biorących olej wiadrami. Jest to dym w kolorze,... hmm....typowej pary wodnej, tylko na tle innych aut stojących w korku które obserwuje jest go po prostu więcej i nie wiem czy to coś podejrzanego czy też wynik ... hmm ... statystycznie większej pojemności niż większości aut pokroju +/- 1.6 l. No i mam wrażenie że dymienie ujawnia się przy porównywalnie wyższych temperaturach niż w innych autach. Może to wynik tego że auto stoi czasem kilka dni pod rząd i w wydechu gromadzi się wilgoć nie wiem, trudno powiedzieć.

Ale dzięki za uwagę!

A wracając do tematu brania oleju to ponowię pytania zadane w poście #16 opisujące moją sytuację.

"Czy jest obecnie na forum ktoś kto mógłby wypowiedzieć się w temacie:
- kosztów remontu?
- listy potrzebnych części?
- stosowania ceramizera"
Odpowiedz
#19
Aplikowałem z ciekawości jakiś ceramizer. Nie pomógł oraz nie zaszkodził. Ściema marketingowa z tymi wszystkimi ulepszaczami, szkoda pieniędzy.
Odpowiedz
#20
(01-31-2025, 7:18 )pluto303 napisał(a): Aplikowałem z ciekawości jakiś ceramizer. Nie pomógł oraz nie zaszkodził. Ściema marketingowa z tymi wszystkimi ulepszaczami, szkoda pieniędzy.

No niby ogólnie remont chemią to kicz  Szczęśliwy ale co tam, jak miałbym wywalić parę tysięcy na remont to te kilkadziesiąt złotych na próbę nie zaszkodzi.
Zatem jeszcze jedno pytanie:
Czy ktoś testował może takie coś jak Xado Anticarbon, lub też Xado Antykoks? Ktoś coś może o tym powiedzieć, bo jest wielu chwalących ten specyfik.
I w ogóle czy Anticarbon i Antykoks to to samo bo występuje taka i taka nazwa, przy minimalnie zmienionej etykiecie na puszcze (na jednej jest rysunek tłoka odwróconego do góry na drugiej w dół) i nie mogę doszukać się opisu z różnicami  a w zasadzie opis działania i stosowania jest taki sam.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości